Dzisiaj taka krótki post, bo większość czasu zajęło mi sprzątanie pokoju i przemeblowanie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niedziela. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niedziela. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 24 listopada 2013
[18] Niedziela.
Znowu nie pojechałam do konia, a miałam jechać. Miałam za to przemeblowanie w pokoju i teraz jest znacznie więcej miejsca. Jutro kartkówka z religii; z różańca świętego. Haha, mam w telefonie ściągi oraz zrobiłam ściągi ręcznie robione. Mam nadzieję, że wykorzystam te ściągi oraz, że ksiądz nie kapnie się, że takowe posiadam. Oczywiście mam zamiar się pouczyć z nich jeszcze, choćby na przerwie. :)
niedziela, 17 listopada 2013
[12] Niedziela
Dzisiaj byłam na stajni. Najpierw poszłam z mamą na spacerek do lasu + piesek, ale bez konia. Pojeździłam na nim i poskakałam przez przeszkody. Nie wiem czy wiecie, ale ja od czasu do czasu wchodzę na naszą klasę. Mam tam konto fikcyjne. Od dwóch miesięcy mnie tam nie było i jedna osoba była zszokowana jak po dwóch miesiącach odpisałam. xd
Ogółem fajny dzisiaj dzień był, ale szkoda, że minął. Jutro do szkoły, buuu...Jeszcze trochę i święta. <hurra>
Nie wiem czy wiecie, ale ostatnio przypomniałam panu wychowawcy o Mikołajkach, zapytałam się go czy robimy, bo dziewczyny bały się spytać i ja ich nie rozumiem.
A wgl. jakiś czas temu jakiś kierowca autobusu, który stał na przystanku zaczął do mnie i koleżanki coś mówić. Najpierw zapytał się o papierosy czy mamy, a potem zaczął mówić o innych kierowcach. No a potem coś mówił o sprawach prywatnych, a przynajmniej tak uważam, bo to co mi on powiedział, ja nie powiedziałabym obcej osobie. Rzekomo miał jeździć od października ale ja go ani razu nie widziałam, no chyba, że w autobusie. Nie zaczepił mnie później i oby mnie już nie zaczepił.
Ogółem fajny dzisiaj dzień był, ale szkoda, że minął. Jutro do szkoły, buuu...Jeszcze trochę i święta. <hurra>
Nie wiem czy wiecie, ale ostatnio przypomniałam panu wychowawcy o Mikołajkach, zapytałam się go czy robimy, bo dziewczyny bały się spytać i ja ich nie rozumiem.
A wgl. jakiś czas temu jakiś kierowca autobusu, który stał na przystanku zaczął do mnie i koleżanki coś mówić. Najpierw zapytał się o papierosy czy mamy, a potem zaczął mówić o innych kierowcach. No a potem coś mówił o sprawach prywatnych, a przynajmniej tak uważam, bo to co mi on powiedział, ja nie powiedziałabym obcej osobie. Rzekomo miał jeździć od października ale ja go ani razu nie widziałam, no chyba, że w autobusie. Nie zaczepił mnie później i oby mnie już nie zaczepił.
Subskrybuj:
Posty (Atom)